Tomasz Grzelak

17. Zaprzeczenie

To fałszowanie obrazów teraźniejszości poprzez nieprzyjmowanie do wiadomości realnych faktów, w celu odsunięcia negatywnych myśli i emocji, które mogłyby się z tym wiązać. Mechanizm ten jest najczęściej stosowany przez narcystyczne osobowości i ma charakter obronny.
 

Alkoholik, który twierdzi, że nie jest uzależniony, bo przecież w każdej chwili może przestać pić, wypiera niewygodną rzeczywistość, zauważoną przez otoczenie, które kieruje się faktami. To co zaprojektował w swojej głowie stoi w sprzeczności, bo dostrzeżenie tego przekonania musiało by doprowadzić do jego rewizji, a to już jest niewygodne, ujmujące i przykre.
 

Zaprzeczenie realnym faktom ma na celu uniknięcie cierpienia, które jest związane z ich akceptacją. Zamykasz oczy, aby nie zobaczyć tego, z czym jest związany ból emocjonalny. Nie można uniknąć faktów, zasłaniając oczy, bo będą się kształtowały w Twoim umyśle.
 

Zaprzeczenie jest silnym sygnałem, że istnieje już określona niespójność pomiędzy stworzonym, pięknym modelem swojego świata, a światem rzeczywistym. Zachodzi wewnętrzny dysonans, który powoduje napięcie i niepokój, wiec nie chcąc przeżywać tych uczuć, zaprzeczam, że istnieje to, co w rzeczywistości istnieje.
 

Troll pragnie żyć w ten sposób, jaki jest mu wygodny, doprowadzając do pewnego rodzaju autodestrukcji mojego organizmu; palę negując zachorowanie na nowotwór, piję bo lubię, jestem sobą i mam problem z ciągłym zatrudnieniem lub nie potrzebuję psychoterapii - w sytuacji kiedy rodzina cierpi i płacze przez moje krzyki, złość i gniew. Przecież to narusza Twoje ego, prawda?

Dodaj komentarz

Komentarze

To prawda. Mam osobowość narcystyczną i wiem jakie miałem podejście do mojej narzeczonej, która wiele w życiu potrafiła osiągnąć. Żyłem w przekonaniu, że bycie przystojnym cechuje mnie na idealnego kandydata na męża i zaprzeczałem sam sobie, że mogę mieć jakieś wady. Niestety dużo się kłóciliśmy, gdzie żaden drugiemu nie przyznawał racji. Po czasie gdy sytuacja się uspokajała, dochodziłem do wniosku, że to właśnie ja popełniłem błąd. Przepraszałem, teraz już moją żonę, wiele razy. Po roku zacząłem pracować nad sobą, nie była to praca łatwa. Sytuacja w końcu się wyklarowała, teraz kłócimy się już bardzo rzadko. Żonie będę wdzięczny do końca życia, że mnie nie spławiła i dzięki niej jestem osobą świadomą, która pracuje nad sobą każdego dnia.
Design by social time